Z serii prawie skończone – kącik z toaletką w sypialni

Witam się po urlopie! Pierwszy tydzień spędziliśmy leniuchując daleeeko od domu, tęskniąc za kotami, spoceni i objedzeni 🙂 Przyznam, że odetchnęłam po powrocie w naszym polskim klimacie. Zanim jednak wyjechaliśmy, zadbaliśmy o rozrywkę na drugi tydzień urlopu.

Kartony z powyższego zdjęcia zawierają wiele domowych dobroci, wszystkie już są rozpakowane, skręcone i umieszczone na swoim miejscu. Mimo tego, nadal niestety nie posiadamy w domu ani jednego pomieszczenia, które byłoby w całości skończone, stąd też tytuł posta 🙂

Jednym z nowych mebli jest toaletka do sypialni. Wiedziałam od razu, że będzie u nas taki mebel, to chyba taki wymarzony must have większości kobiet, a czy tak bardzo funkcjonalny, to już inna kwestia 😉 tak czy siak, zapełniony został pusty kąt w sypialni i od razu zrobiło się przytulniej. Postawiłam ostatecznie na Ikeę. Szukałam w innych sklepach, ale niestety nic ciekawego nie znalazłam, zamawiać w ciemno z internetu nie lubię. Jednak trzeba przyznać, że urządzić dom w nie-skandynawskim stylu w tych czasach, to nie lada wyczyn… Ja się poddaję 🙂 Tak się wydarzyło, że dostaliśmy stare krzesło, które bardzo mi się podoba i idealnie wpasowało się właśnie w to miejsce. Dywanik z kolei kupiliśmy do gabinetu, ale kompletnie tam nie pasuje.

Po kilku godzinach od zaaranżowania kącika przypomniałam sobie o uchwytach, które kupiłam. Mała zmiana, wielki efekt 🙂

Po porażce, jaką było kupienie oświetlenia przez internet, w końcu wymieniłam klosze w sypialnianych lampach. Proste, jasne, lniane – to był mój zamysł od początku.

W sypialni brakuje jeszcze kilku drobiazgów, takich jak narzuta na łóżko czy jakieś ramki/obrazy na ścianach, ale też na montaż czekają listwy przypodłogowe, które niewątpliwie są niezbędne do uznania tego pomieszczenia za skończone 🙂 brakuje też lampki nad toaletką.

Mam w zanadrzu jeszcze kilka takich prawie skończonych wnętrz, a biorąc pod uwagę, że zaraz stuknie nam rok od przeprowadzki, to nie ma co czekać na ich skończenie 😀

6 thoughts on “Z serii prawie skończone – kącik z toaletką w sypialni

  1. Piękny i kobiecy kącik. Toaletka podoba mi się bardzo, ale u mnie nie ma już na nią miejsca. Krzesło mimo iż w zupełnie innym stylu pasuje idealnie, a jeszcze przykryte futerkiem prezentuje się rewelacyjnie. Lampy wyglądają świetnie, takie naturalne i proste są chyba najlepszym wyborem. Nie przejmuj się nieskończonymi wnętrzami, będziesz miała mnóstwo czasu na dobieranie dodatków i wykańczaniu. Bardzo spodobał mi się dywanik, zdradzisz gdzie kupiłaś? Przesyłam słoneczne pozdrowienia w ten deszczowy dzień.

  2. Dziękuję Ci Moniu 🙂 dywanik kupiłam w sklepie Stokki Home ale obawiam się, że ten sklep jest tylko w Gdańsku 🙁 zajrzyj jednak na stronę H&M home, tam jest dywanik w podobnym stylu tylko prostokątny, może Ci wpadnie w oko 🙂 pozdrawiam cieplutko!

  3. Witam,
    Pani blog bardzo mi pomógł w wyborze płytek, ponieważ namierzyłam go po nazwie płytek, które chcę zakupić, ale nigdzie nie widziałam ich w ilości więcej niż dwie obok siebie. Chodzi o płytki Nowa Gala Atelier. Proszę o informację jaki kolor ma Pani u siebie w domu korytarz i łazienka, bo są dwa odcienie. Po jednej płytce trudno jest podjąć decyzję.
    Chcę również podziękować za wytrwałość w prowadzeniu bloga.
    Domek jest cudny, jasny, przytulny i bardzo użyteczny.
    Pozdrawiam,
    Basia

  4. Dziękuję bardzo Basiu za miłe słowa 🙂 u mnie są oba kolory, gdyż te płytki bardzo mnie zauroczyły, w łazience jaśniejsze, na dole ciemniejsze. Polecam je z całego serca 🙂 pozdrawiam !

  5. Dziękuję za wskazanie ułatwiło mi to wybór.
    Czy można prosić o wskazanie koloru fug jaki został dobrany, w Pani podłodze jest harmonia koloru, co to ja kolor?

    Pozdrawiam 🙂 Basia

  6. Nie ma za co i bardzo się cieszę, że mogę pomóc. Pamiętam, jak sama przekopywałam internety, żeby coś znaleźć na temat tych płytek. Fugi mieliśmy firmy Sopro, do ciemniejszych piaskowo-szary a do jaśniejszych beż bahama 🙂 pozdrawiam!

Comments are closed.

MIAUDOMEK